Termolifting Zaffiro Warszawa
Zapisz się do newslettera


Strona główna | Nasze zabiegi | Termolifting Zaffiro

Termolifting Zaffiro

TYLKO 29 LUTEGO aż 29% RABATU!

OSZCZĘDZASZ nawet do 493 zł

 

Zaffiro służy do niechirurgicznego liftingu skóry twarzy i ciała.

 

Urządzenie emituje promieniowanie podczerwone IR o długości fali (750-1800nm), powodujące jednolite i stopniowe rozgrzanie głębokich warstw skóry właściwej (do 65°C) ze stałym, ochronnym chłodzeniem powierzchniowym.

 

Efekt termiczny zachodzący w dolnych warstwach skóry powoduje:

Podgrzanie i podrażnienie włókien kolagenowych co skutkuje gwałtownym skurczeniem się włókien do ich pierwotnej długości. W efekcie skóra zostaje zagęszczona i ściągnięta, zwiększa się jej napiętość i elastyczność, zmianom ulega również jej struktura, zmarszczki zostają wygładzone. Pod wpływem wysokiej temperatury fibroblasty są stymulowane do produkcji nowych włókien kolagenowych (kolagenogeneza). Dzięki zwiększonej produkcji kolagenu – o ok. 30% uzyskujemy efekt zwiększania gęstości skóry, liftingu. Proces tworzenia kolagenu jest długofalowy i następuje stopniowo, stąd końcowy efekt odmłodzenia skóry uzyskujemy po 3-6 miesiącach od zabiegu. Zabieg jest bezbolesny i pacjent nie odczuwa żadnego dyskomfortu.

.

ZABIEG POLECANY SZCZEGÓLNIE NA:

  • TWARZ i SZYJĘ – likwidacja wszelkich obwisłości, poprawa owalu twarzy, podniesienie opadających policzków, likwidacja bruzd wargowo-nosowych, widoczna poprawa napięcia i elastyczności skóry.

 

IMG_1849_1
  • BRZUCH – doskonały efekt obkurczania skóry u kobiet po porodzie

 

  • RAMIONA – likwidacja obwisłej skóry wewnętrznej strony ramion
IMG_1852_1
  • NOGI – doskonałe rezultaty zabiegów na wewnętrzną stronę ud i obszaru nad kolanami

 

DLA KOGO ZABIEG?

Profilaktycznie dla osób między 25-35 roku życia (1zabieg) seria zabiegów na twarz jest przeznaczona dla osób po 35 roku życia. Seria zabiegów na ciało jest możliwa również dla osób młodszych jak np. kobiet po ciąży.

 

 

244

                

  

Powiadom znajomego Wersja do druku Drukuj artykuł